W latach 80-tych w Polsce dostęp do oryginalnych płyt z zachodnią muzyką, a zwłaszcza maxi singli mieli tylko dziennikarze, DJe i ci najlepiej sytuowani, którzy za pieniądze mogli mieć wszystko. Podobnie jak tysiące innych ludzi, dla których muzyka odgrywała w życiu ważną rolę, byłem zdany na gromadzenie ulubionych nagrań na kasetach magnetofonowych, nagrywanych z radia. Do dziś dla wielu z nas takie nazwiska jak Marek Niedźwiedzki, Bogdan Fabiański, Marek Wiernik, Jerzy Rowiński, Zofia Nowicka, Tomasz Beksiński, Paweł Sito to kultowe postaci Polskiego Radia, dzięki którym mogliśmy odkrywać nowe trendy muzyczne pojawiające się w tej przełomowej dekadzie.
I tak mi już zostało na dobre. Muzyka lat 80. zakorzeniła się w mojej głowie i mimo upływających lat, nadal byłem jej wierny. Oczywiście nie zamykałem się nigdy na nowe, ale to, co usłyszałem z głośnika monofonicznego radia marki Kasprzak, przerodziło się w pasję.
Gdy w Polsce pojawił się wolny rynek, wreszcie można było kupić jakąś porządną płytę. Jednak na próżno było w sklepach szukać większości zasłyszanych w radiu nagrań. Mainstreamowi wykonawcy opanowali półki sklepowe, a niszowe nurty takie jak synth pop, italo disco, electro, new wave, poza Depeche Mode, Pet Shop Boys, Gazebo, Duran Duran czy Kylie Minogue były traktowane bardzo po macoszemu.
Wreszcie nastała era internetu. Zacząłem dzieki niemu poznawać wielu ludzi o podobnych zainteresowaniach do moich. Okazało się, że są ich tysiące, praktycznie w każdym kraju świata. Pojawiły się fora internetowe, blogi, serwisy aukcyjne, strony informacyjne, format mp3 oraz platformy do wymiany plików.
Te dwa ostatnie elementy odegrały kluczową rolę w promowaniu muzyki jako takiej. O ile darmowa wymiana plików, wg wielu jej zwolenników, przyczyniła się do ogromnej popularyzacji muzyki, ułatwiła do niej dostęp, a format mp3 spowodował, że nie potrzeba na nią ani dużo miejca na półkach, ani na twardym dysku, o tyle możliwość wpływania na jej zawartość i nazewnictwo spowodowała, że w internecie pojawiła się ogromna ilość wprowadzających w błąd danych. Darmowa muzyka, dostępna na wyciągnięcie ręki (a może bardziej na kliknięcie myszką), spowodowała, że ludziom wypaczył się pogląd na temat jej konsumpcji i ogólnie obcowania z nią.
Dziś na forach wiele osób dyskutuje na temat nieistniejących nagrań, stawia wirtualne pomniki formatowi mp3, prześciga się w ilości terabajtów mp3 na swoich dyskach twardych i konsumuje muzykę przy użyciu głosników firmy No Name o mocy 0,25 W, podłączonych do równie rewelacyjnych kart dźwiękowych.
Klub80 pragnie skupiać wokół siebie ludzi, którzy jeszcze mają w sobie resztki szacunku do muzyki, niezależnie od tego o jakim gatunku muzyki mówimy. Mowa w głównej mierze o wszelkich ciekawych odmianach muzyki produkowanej w latach 80. Ten szacunek przejawiać ma się między innymi w promowaniu oryginalnych wydawnictw, prostowaniu zakrzywionej przez rzesze empetrójkowiczów historii muzyki rozrywkowej, przypominaniu ważnych wydarzeń muzycznych, dostarczaniu rzetelnych informacji i robieniu tego wszystkiego również z poszanowaniem naszej mowy ojczystej. Na klub80 pojawiać będą się również informacje dotyczące motoryzacji oraz elektroniki lat 80., jako miły dodatek do głównie muzycznych tematów. Wspieramy naszą wiedzą, doświadczeniem i ideą wszelkie inicjatywy wydawnicze z całego świata, piętnujemy sprzedawców parających się dystrybucją pirackich wydawictw, doradzamy i inforumujemy, jak uniknąć zakupu pirackiej płyty, weryfikujemy informacje pojawiające się w internecie... Staramy się jak najlepiej robić to, do czego klub80 został powołany.
Ale przede wszystkim zależy nam na pogodnej, czystej i normalnej atmosferze pomiędzy użytkownikami witryny klub80. Jesteśmy jedyną witryną w internecie, o której śmiało można powiedzieć, że nie jest opanowana przez cenzurę a nasi modzi interweniują tylko w skrajnie skrajnych przypadkach.
Pytajcie, odpowiadajcie na pytania, wspierajcie to co dobre, słuszne i piękne razem z nami.
Czujcie się, jak u siebie w domu.